niedziela, 12 kwietnia 2015

Wysocy, zdolni, bezrobotni




Wchodzimy w ostatni tydzień sezonu regularnego, playoffy za pasem. Zawodnicy 14 drużyn, decydujące spotkania oglądać będą przed telewizorem, reszta będzie zmagać się w arcyważnych meczach. Kluczowym argumentem w awansie do następnej rundy, z pewnością będzie długość ławki rezerwowej. Posiadanie wartościowego zmiennika na pozycji centra jest skarbem, a o dziwo mnóstwo ciekawych graczy podkoszowych do tej pory nie znalazło angażu. Przyjrzyjmy się sylwetkom najlepszych, wysokich, wolnych agentów.

# Andray Blatche
Po dobrym, w jego wykonaniu sezonie 2013/14 w barwach Brooklyn Nets, wydawało się, że z pewnością uda mu się załapać do którejś z drużyn NBA. Nic takiego się nie wydarzyło, w poszkiwaniu pieniędzy Andray wyemigrował aż do Chin. Tam notował oszałamiające statystyki na poziomie 31 punktów i 14 zbiórek na mecz. Scena gdy rozpaczliwie prosi kryjącego go obrońce o możliwość zbiórki, której brakowało mu do triple double jest do tej pory jedną z zabawniejszych w historii NBA.




Zalety:
- Swobodnie czuje się w ataku, dobrze zbiera, lubi grę pick and roll,
Wady:
- Jest przeciętnym obrońcą, ma wątpliwe koszykarskie IQ.

# Javale McGee
Kumpel Blatche’a z czasów wspólnej gry w Washington. Wizards ich koszykarskim IQ mogli obdarować pół ligi, hehe. Nuggets, w którym spędził prawie 3 lata, czyszcząc salary cup, zesłali go do czołgu z Philadelphii, gdzie chciał być mentorem dla młodych Noela i Embiida. Po 6 rozegranych meczach, 76ers zwolnili go z kontraktu. Był jedną nogą w Boston Celtics, ale z jakiegoś powodu znowu wylądował na wolnej agencji. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.




Zalety:
- Solidny rim protector, warunki fizyczne,
Wady:
- Stały bywalec Shaqtin' A Fool

# Jermain O'Neal
Jeden z bad boyów z Indiany Pacers. Razem z Ronem Artestem i Stephenem Jacksonem tłukł się jak szalony z kibicami Detroit Pistons. Odsiedział za to na trybunach 25 meczów. Gwoli prawdy, jakby chciał to mógłby dołączyć do połowy drużyn z NBA, każda witałaby go z otwartymi ramionami. Zawodnik sam twierdzi, że czuje się już wypalony i chcę spędzać więcej czasu z rodziną. Najprawdopodbniej nie zobaczymy go już na zawodowych parkietach, lecz o oficjalnym zakończeniu kariery jeszcze nie usłyszeliśmy. Jeśli nie koszykówka, to może MMA?





Zalety:
- Doświadczenie,
Wady:
- W jego baku chyba nie ma już paliwa, nie rwie się do powrotu na boisko.

# Larry Sanders
Po sezonie 2012/13 kiedy wykręcał cyferki na poziomie 9,8/9,5 otrzymał propozycję przedłużenia kontraktu za 11 milionów na rok. Potem pogubił się całkowicie: problemy z narkotykami, zaburzenia lękowe, depresja, wahania nastroju. Ostatnio w szczerym wywiadzie przyznał: „Jestem ojcem, jestem artystą, jestem pisarzem, malarzem, muzykiem. I czasami gram w koszykówkę”. Do 2018 roku Bucks będą przelewać na jego konto 5 milionów rocznie. Według mnie gra nie warta świeczki, chłop nie pogra już sobie w NBA.






Zalety:
- Jeśli byłby zdrowy i ogarnąłby głowę to czołowy center ligi,
Wady:
- Nie jest zdrowy, nie ogarnie głowy.

# Andrew Bynum
Sprawa jak wyżej, trafił do NBA w wieku 18 lat, psychika nie wytrzymała. Swego czasu najlepszy center w lidze, ale woli grać w kręgle, zmieniać fryzury, kłócić się z kolegami z drużyny i rzucać trójki na treningach (oszałamiające 11% na przestrzeni całej kariery). 





Chyba nikt nie da szansy 27-latkowi, kto potrzebuje tykającą bombę w szatni? Swoje zarobił, w trakcie swojej krótkiej kariery przygarnął ponad 74 miliony dolarów.
Zalety:
- Jak mniemam dobrze gra w kręgle, kiedyś robił różnicę na parkiecie,
Wady:
- Osobowość, ciężki charakter.

# Emeka Okafor
Pierwszoroczniak roku 2005, wszedł do ligi ze sporym impetem. Statystyki na poziomie 15,1 punktów i 10,9 zbiórek na mecz muszą robić na każdym wrażenie. Z każdym kolejnym sezonem grał gorzej, aczkolwiek zawsze flirtował ze średnią dziesięciu zbiórek na mecz. Sezon 2013/14 spędził w gabinecie fizjoterapeutów, a obecne rozgrywki śledzi w papciach przed telewizorem. Bardzo solidny zawodnik, szkoda że zjadły go kontuzje.

 

Zalety:
- Dobry obrońca podkoszowy, dużo zbiera i blokuje, silny jak tur,
Wady:
- Kruchy niczym porcelana.

Komu dawałbym największe szanse na powrót do NBA? Blatche i McGee w jednej drużynie prezentowali się fatalnie, osobno mogą stanowić ciekawe uzupełnienie składu.





Życzyłbym sobie, aby w jakimś teamie zahaczył się Okafor, lecz on mógłby nie przejść testów fizycznych. Szybkiego powrotu do zdrowia Emeka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz